


Mam małe problemy z komputerem i przez to nie wiem kiedy będę znowu w internecie. Ale mam nadzieję, że niedługo.



Albo schować
Udało nam się tez w końcu zrobić DWA zdjęcia utrzymane w tradycyjnej szafiarskiej konwencji. Ale były trochę nudne.


Wszystko z lumpeksu, zrobione samemu albo z outletu.


Sweterek: SH


W poprzednim poście pisałam o niezależnym kiermaszu odzieży który miał odbyć się w Łodzi. Pomysł był świetny, wykonanie troszkę gorzej. Ja i chyba mnóstwo innych ludzi którzy chętnie puścili by coś w obieg dowiedziało się w ostatniej chwili co spowodowało małą ilość wystawiających. Wyszłam z tą spódnicą. Nie, nie uważam, że chyba sześć marszczonych od karczka spódnic z wysokim stanem to za dużo. Ta na przykład jest w świetne chmurki i ptaszki i jest dłuższa niż pozostałe. Na razie połączyłam ją najprościej jak się dało. Czułam się tak słodko- naiwnie-retro.